poniedziałek, 29 października 2012

Alberchtice Czechy - wycieczka w deszczowy dzień.










Już wczesnym rankiem kiedy wyjeżdżaliśmy w kierunku Czech padał deszcz ale każdy z nas miał jeszcze cichą nadzieję , że gdy dojedziemy na miejsce pogoda się przejaśni. Niestety było inaczej padało przez cały dzień.............kiedy dojeżdżaliśmy do małego miasteczka Alberchtice z okna autobusu było widać w oddali zaśnieżone wierzchołki drzew w samej mgle to był wspaniały widok. W miasteczku był pierwszy przystanek po drodze by wyprostować kości i skorzystać z toalety. To tutaj w tym małym miasteczku zobaczyłam pierwszy śnieg tej jesieni ........pod sklep podjechał samochód , kiedy kierowca wysiadał spojrzał tylko na mnie a na jego twarzy pojawił się uśmiech . No pomyślał sobie wariatka chyba co śniegu nie widziała. Był to samochód służby leśnej i z pewnością pan leśniczy przyjechał nim z wyższej partii gór - dlatego samochód był ośnieżony.

















No i mieliśmy nadzieję , że zwiedzimy kościół ale drzwi tego świętego przybytku były zamknięte i niestety obeszliśmy tylko go z jedne i drugiej strony upewniając się , że bocznymi drzwiami też nie można wejść. Na ulicach prawie pusto , kilka osób było tylko na mieście i chyba tylko te osoby , które robiły zakupy bo kto by spacerował po ulicach jak padał deszcz. Ale dwóch odważnych było nawet co robili zdjęcia przy takiej pogodzie  , oczywiście ja i mój znajomy. Mieliśmy tylko pół godziny przerwy więc trzeba było się śpieszyć na parking  by wsiąść  do autokaru i jechać dalej.








































6 komentarzy:

  1. Lubię Czechy :-)
    Tam też śnieg ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomimo deszczowej pogody zdjęcia są przepiękne. Znakomite ostatnie zdjęcie - uwielbiam takie 'zapłakane' fotki. Śnieg mokry z deszczem, podobnie jak u nas - chociaż w nocy był mały przymrozek.Dziękuję Ci za odwiedziny w moim nowym blogu. Mam nadzieję, że tym razem nic się nie wydarzy. Zapraszam zatem częściej!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne miasteczko z zabytkowymi domami, tylko szkoda, że pogoda nie sprzyjała.Zdjęcia mimo deszczu zrobiłaś fajne....

    OdpowiedzUsuń
  4. Marysiu - nie wiedziałam, że masz drugi blog to tej pory bywałam tylko u żony dziadka ... piękne zdjęcia a już to ostatnie wprost bajeczne ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Mario,
    mimo deszczowej pogody zdjęcia świetne.
    Miasteczko bardzo ładne. Dla takich miejsc, właśnie kocham Czechy.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę miała czas to tą notkę poprawię - chyba sporo ich jest tutaj nie mogę tego zrozumieć dlaczego tak się dzieje.

    OdpowiedzUsuń